Zakopane zimą: wycieczka jednodniowa, która stała się dwudniową
Opublikowano:
Plan był na jeden dzień
Wyjechaliśmy z Krakowa porannym autobusem o 7:30, w styczniu, w temperaturach gdzieś poniżej −6°C i prognozie obiecującej śnieg w górach. Plan to wycieczka jednodniowa: kolejka na Gubałówkę, spacer po Krupówkach (głównej ulicy pieszej), obiad, wieczorem do domu.
Zamiast tego zameldowaliśmy się w pensjonacie i zostaliśmy dwie noce.
To dość częsta trajektoria dla osób odwiedzających Zakopane zimą po raz pierwszy. Miasto ma w zimnym sezonie jakość, której letnia wersja — tłoczna, komercyjna, czasem przytłaczająco turystyczna — nie do końca replikuje. W styczniu, ze śniegiem na dachach drewnianych chałup góralskich i Tatrami wznoszącymi się biało i ostro nad miastem, miasto zasługuje na swoją reputację zimowej stolicy Polski.
Dojazd
Autobus z krakowskiego dworca autobusowego (MDA, dworzec autobusowy, przy głównym dworcu kolejowym) kursuje regularnie i jedzie 2 do 2,5 godziny w zależności od ruchu na drodze zakopiańskiej (trasa E77/S7, która może być powolna w szczycie sezonu i oblodzona zimą). Przejazd kosztuje około 25–35 PLN (5,95–8,35 €) w jedną stronę. W styczniu mieliśmy czyste drogi i przyjechaliśmy dokładnie w dwie godziny.
Alternatywnie, wycieczka zorganizowana z Krakowa z transportem to bardziej ustrukturyzowana opcja — przydatna, jeśli chcesz przewodnika dla sekcji górskiej.
Pełnodniowa prywatna wycieczka do Zakopanego i Tatr z KrakowaKrupówki w śniegu
Krupówki, piesza ulica handlowo-gastronomiczna pełniąca funkcję głównej arterii Zakopanego, mają złą prasę u osób, które odwiedzały je latem. I słusznie — w lipcu mogą wyglądać jak górski park tematyczny: pamiątkarskie sklepy, plastikowy góralski wystrój, turystyczne menu, drewniane zabawki. W styczniu jest spokojniej, a stragany ze wędzonym oscypkiem wyglądają właściwie w zimowym świetle.
Oscypek to definiujący produkt żywnościowy regionu Podhala: wędzony ser z owczego mleka, produkowany wiosną i latem, a następnie wędzony do późnej jesieni, rzeźbiony w charakterystyczne wrzecionowate kształty, które sprzedawcy eksponują na drewnianych stojakach. Jest słony, lekko gumowaty, o wyraźnym wędzonym smaku. Można go jeść na zimno bezpośrednio z bloku albo — lepsza opcja zimą — grillowany na małym przenośnym palniku i serwowany z dżemem żurawinowym za 8–12 PLN (1,90–2,85 €). Połączenie ciepłego wędzonego sera i ostrej żurawiny jest specyficznie właściwe w zimnie.
Kolejka na Gubałówkę
Kolejka linowa na Gubałówkę (1120 metrów) kursuje przez cały rok i przez mniej więcej cztery minuty pokonuje 300-metrowe wzniesienie od miasta. W styczniu, z ośnieżonymi drzewami i widocznymi za nimi i poniżej Tatrami, widok ze szczytu to najlepszy argument za zimową wizytą.
Tatry nie są wysokie według alpejskich standardów — Rysy, najwyższy szczyt po polskiej stronie, sięgają 2499 metrów — ale zimą wyglądają poważniej. Śnieg jest głęboki, lodowcowe kotły są widoczne, a linia szczytów ze wschodu na zachód daje poczucie rozległości gór. Spędziliśmy na tarasie szczytowym około 40 minut, jedząc coś ciepłego z drewnianego straganu na szczycie, zanim zjechaliśmy z powrotem kolejką.
Bilet na kolejkę: około 22 PLN (5,25 €) w jedną stronę. Widok jest tego wart. Latem można wejść samodzielnie; przy głębokim śniegu kolejka to praktyczna opcja.
Decyzja o zostaniu: termy
Decydującym czynnikiem były termy. Słyszeliśmy o Chochołowskich Termach, kompleksie spa termalne w dolinie około 15 km od centrum Zakopanego, i w styczniu pomysł odkrytych basenów termalnych z widocznymi górami powyżej wydawał się warty przekształcenia planu podróży.
Chochołowskie Termy to poważne spa termalne, nie park wodny. Odkryte baseny mają temperaturę około 36°C; nad wodą w zimnym powietrzu unosi się para; widok z basenów to zachodnie Tatry w zimowej ciszy. Wejście kosztuje około 89 PLN (21,20 €) za dwie godziny, więcej za dłuższe sesje. Ręczniki i szafki są dostępne do wynajęcia. Wizyty w tygodniu unikają weekendowych tłumów z Krakowa i Katowic.
Spędziliśmy tam trzy godziny, w basenach o różnych temperaturach, obserwując słońce opadające nad góry, i zanim wyszliśmy, zdecydowaliśmy już, że nie wracamy do Krakowa tego wieczoru.
Kraków: Zakopane i Chochołowskie Termy — całodniowa wycieczkaGóralski pensjonat w styczniu
Pensjonat, który znaleźliśmy — drewniana willa na obrzeżach miasta, prowadzona przez rodzinę przyjmującą gości od lat 80. — kosztował 180 PLN (około 43 €) za pokój za noc ze śniadaniem. Śniadanie było góralskie: chleb, masło, lokalny miód, oscypek, miękki biały ser (bundz), jajka na twardo i herbata wystarczająco mocna, żeby łyżka w niej stała.
Tradycyjna góralska architektura (góralska) jest warta docenienia, nawet jeśli architektura to nie twoje główne zainteresowanie. Techniki budowlane z drewna stosowane na Podhalu — zrębowe ramy, zdobnicze elementy rzeźbione na werandach, strome dachy zaprojektowane pod ciężar śniegu — reprezentują regionalną tradycję rzemiosłową podtrzymywaną przez wieki. Wiele pensjonatów w Zakopanem jest zbudowanych w tym stylu i nawet w funkcjonalnym kontekście turystycznym nadaje miastu charakter wyróżniający je od ogólnej estetyki ośrodka narciarskiego.
Piesze wycieczki w Tatrach zimą: co jest możliwe
W styczniu wyższe szlaki tatrzańskie są zamknięte lub wymagają poważnego sprzętu alpejskiego — raków, czekanów, doświadczenia. Szlak na Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej (9 km spacer do jeziora i z powrotem) jest otwarty zimą, ale ścieżka od mniej więcej połowy drogi ma znaczny śnieg. Dorożki konne kursują z parkingu do pewnego punktu trasy zimą, skracając dystans do przebycia pieszo.
Nie próbowaliśmy Morskiego Oka w styczniu. Spacer przez Dolinę Strążyska — łagodna 5-kilometrowa pętla od krawędzi miasta przez zalesioną dolinę ku stopom gór — był idealny na zimowy poranek: śnieg na ścieżce, świerki, sporadyczne widoki ku wyższym grzbietom, prawie nikogo innego.
Bilet wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego: 10 PLN (2,40 €) od osoby dziennie.
Co jeść poza oscypkiem
Kwaśnica — górska zupa z kiszonej kapusty z wędzonymi mięsami, zazwyczaj podawana w chlebie. Rozgrzewająca i sycąca; 20–28 PLN (4,75–6,65 €) w większości tradycyjnych restauracji.
Grillowany pstrąg — tatrzańskie rzeki mają dobrego pstrąga potokowego; restauracje w Zakopanem generalnie go dobrze podają, grillowanego po prostu z masłem i ziołami. Spodziewaj się 45–60 PLN (10,70–14,30 €).
Grzaniec góralski — górskie wino grzane, cieplejsze i bardziej korzenne niż niemieckie Glühwein, serwowane w drewnianych kubkach na straganach ulicznych. 12–15 PLN (2,85–3,55 €). Obowiązkowe zimą.
Żurek — narodowa kwaśna zupa żytnia z jajkiem i kiełbasą, wszechobecna i doskonała wszędzie w Polsce, jest szczególnie dobrze robiona w górskich restauracjach.
Kiedy jechać: logistyka zimowa
Styczeń i luty to najzimniejsze miesiące (często −10 do −15°C w górach) i najbardziej niezawodne dla śniegu. Wyciągi narciarskie działają, termy są pełne, atmosfera to prawdziwa zima, a nie wiosna ze śniegiem. Weekendy przyciągają sporo odwiedzających z Krakowa i Śląska; tygodnie powszednie są spokojniejsze.
Grudzień to okres przed Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem z góralskimi targami w Zakopanem i świąteczną atmosferą, która wydaje się mniej komercyjna niż wersja letnia.
Marzec to sezon przejściowy — trochę śniegu, niższe ceny, mniej tłumów i Tatry zaczynające czuć pierwsze ciepło. Często bardzo korzystna wartość.
Nasz przewodnik po Zakopanem z Krakowa omawia transport, noclegi i warunki sezonowe szczegółowo. Przewodnik po zimowych stokach narciarskich obejmuje stoki, jeśli to twój główny powód wizyty.
Wróciliśmy do Krakowa rano trzeciego dnia, autobusem, obserwując góry znikające za małopolskimi wzgórzami. Nie planowaliśmy zimowej ucieczki. Ale tak się stało.